Myśl dnia

„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że syna swego jedynego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginał, ale miał żywot wieczny.” Ewangelia św. Jana 3:16

 

ALBOWIEM BÓG TAK UMIŁOWAŁ (TU WSTAW SWOJE IMIĘ)

Werset z Ewangelii św. Jana zapewne jest ci znany. Najprawdopodobniej jest to najbardziej znany fragment Biblii, powtarzany w różnych zakątkach świata setki, tysiące, miliony razy.

Zazwyczaj czytamy go bezwiednie, nie do końca świadomie, czasem tylko po prostu przelatujemy wzrokiem po literach. Wiele osób zna ten werset na pamięć.

Dzisiaj proponuję ci mały eksperyment. Zastąp słowo “świat” swoim własnym imieniem. Bo to właśnie to Bóg mówi do ciebie. Tak bardzo umiłował każdego z nas, również ciebie, że posłał na ziemię swojego umiłowanego syna, Jezusa, by umarł za nasze grzechy. Dalej, Bóg stawia tylko jeden warunek – wiarę w Jezusa i jego dzieło na ziemi – a w zamian proponuje nam wieczne życie.

Żywot wieczny to mglisty termin. Oznacza, że na całą wieczność będziemy żyć i doświadczać społeczności z Bogiem. Nasze ziemskie powłoki, ciała doznają śmierci, ale my sami spędzimy wieczność z Bogiem.

W Ewangelii św. Jana Bóg obiecuje żywot wieczny. Skoro przez wiarę w ofiarę Jezusa Chrystusa możemy ten żywot zyskać, a jest on wieczny… to czy możemy to życie utracić? Gdyby tak było, Jezus nie mówiłby o wieczności. Tymczasem obiecuje bliską relację z Bogiem – na zawsze.

Jednak obietnica wiecznego żywota nie dotyczy tylko życia po naszej śmierci, ale również naszego życia tutaj, na ziemi. Jezus obiecuje nam życie w obfitości, w pełni.

Wiele osób myśląc o obfitości, ma przed oczami wizję bogactw i wszelkich materialnych dobrodziejstw. Czy jednak aby na pewno Jezus to właśnie miał na myśli? To bardzo wątpliwe, bo Syn Boży nigdy nie skupiał się na materialnych aspektach rzeczywistości. Pomiędzy nim, a Jego uczniami często dochodziło na tym polu do nieporozumień.

Czy więc zdobędziemy bogactwo, czy zrealizujemy wszystkie nasze marzenia? Czy będziemy mieli dom, samochody i pokaźną sumę na bankowym koncie? Może tak, a może nie. Jezus obiecuje nam życie w obfitości, a więc takie, które ma znaczenie, cel i daje nam pełnię… w Nim. To najlepszy możliwy sposób na przeżycie naszego czasu na ziemi.

Nasze życie być może nie będzie idealne. Nie będzie wolne od problemów i nadal czekać nas będą ciągłe upadki i wzloty. Możesz jednak mieć pewność, że Jezus będzie ci w nich towarzyszył, zawsze… i na zawsze. I nic nie jest w stanie odebrać ci tej relacji z Jezusem, albowiem Bóg tak umiłował… CIEBIE.

Druk