Myśl dnia

“Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem.” - List Św. Pawła do Filipian 1:21

KATASTROFA LOTNICZA

Dwusilnikowy samolot zwany Cessan, w którym znajdowało się pięć osób na pokładzie zaczął spadać z nieba. Najpierw zepsuł się prawy silnik, a zaraz po nim lewy odmówił posłuszeństwa. W ciągu minuty, czy dwóch zdaliśmy sobie sprawę, że nasz samolot się rozbije. Pomyślałem wtedy o mojej żonie i o naszym trzy miesięcznym synku. Czyżby miał dorastać bez ojca?

Modliłem się do Boga, aby tak pokierował pilotem, żebyśmy zdołali bezpiecznie wylądować. I wtedy wydarzyło się coś niezwykłego, coś, czego nie jestem w stanie wytłumaczyć. Ogarnęło mnie uczucie spokoju. Byłem pewien, że wszystko będzie dobrze, niezależnie od tego czy przeżyjemy czy zginiemy, ponieważ znaliśmy Chrystusa.

Nasz samolot rozbił się i spadliśmy na pole ryżowe. Lewe skrzydło odpadło. Samolot uderzając kilkakrotnie podwoziem o ziemię, oraz wykonawszy kilka razy obrotów wokół własnej osi, zatrzymał się. Mimo tego, nikt nie został ranny – to musiał być cud. Niemniej jednak większym cudem było stanąć oko w oko śmierci i nie bać się jej. To mówiło o wszystkim.

Co ty byś czuł, jak byś się znalazł na moim miejscu? Dobra wiadomość jest taka: z Jezusem jesteśmy w stanie stawić czoła śmierci – nie ma znaczenia czy żyjemy czy umrzemy – mamy życie.

Druk