Myśl dnia

"Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich." - Ewangelia Jana 15:13

NAJWIĘKSZA MIŁOŚĆ

Gdyby zapytać opinię publiczną o to jaka miłość jest największa, prawdopodobnie najczęstszą odpowiedzią byłoby „Świeżo rozkwitła romantyczna miłość.” To ideał promowany przez dzisiejszą kulturę. Niektórzy jednak mogliby powiedzieć „To nie jest najlepszy przykład wielkiej miłości. O wiele większa jest miłość dwojga ludzi, męża i żony, gdy pozostają oni sobie wierni przez 50 czy 60 lat.” Jeszcze inni zauważyliby „Nie, najlepszym przykładem wielkiej miłości to uczucie pomiędzy rodzicem i dzieckiem. To miłość cudowna i niesamowita.” Ktoś mógłby też powiedzieć „Największa jest prawdziwa przyjaźń na całe życie. Kiedy spotykasz w życiu kogoś, do kogo idealnie pasujesz i nawet jeśli los was rozdzieli, przy kolejnym spotkaniu wszystko jest jak dawniej. To rzeczywiście więź najwyższej próby.”

Bez cienia wątpliwości to wszystko są przykłady miłości, ale Jezus wskazuje inny przykład. On mówi „Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.”

Słyszałem kiedyś opowieść o dwóch górnikach uwięzionych w kopalni w wyniku eksplozji. Szyb zaczął wypełniać się trującym gazem. Eksplozja dosłownie rozerwała maskę gazową jednego z nich, ale druga maska pozostała nietknięta. Posiadacz sprawnej maski zdjął ją i dosłownie siłą założył ją swojemu koledze mówiąc „Potrzebujesz jej bardziej niż ja. Masz żonę, trójkę dzieci, a ja jestem sam. Ja mogę zginąć, ale ty musisz żyć i potrzebujesz maski.” Ten gest uratował życie tamtego górnika.

Niezwykłe w miłości Jezusa, większej niż szlachetne i bezinteresowne zachowanie górnika, jest to, że umarł on nie tylko za swoich przyjaciół. Umarł również za tych, którzy go zabijali, tych, którzy byli jego wrogami, tych, którzy nie naśladowali go. Umarł również za nas, za ciebie i za mnie. To największa miłość ze wszystkich. Jezus chce, by wszyscy tej największej miłości doświadczyli. Od nas zależy czy ją przyjmiemy, czy odrzucimy. Co więc zdecydujesz?

Druk