Myśl dnia

"Nim wysławiamy Pana i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże; Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo I przekleństwo." - List św. Jakuba 3:9

UWOLNIJ SŁOWA ZE SWOICH UST…

Oto ironia dotycząca wielu członków dzisiejszego Kościoła. Ludzie przychodzą do kościoła, by uwielbiać Boga, naprawdę robią to szczerze i z dużym zaangażowaniem. Tego samego dnia, popołudniem, przeklinają kogoś ze swojej rodziny, kogoś spotkanego w kościele, kogoś z naszej pracy – ta sama osoba, ten sam dzień, błogosławieństwo i przekleństwo. A Boże Słowo stawia sprawę jasno – tak być nie powinno.

Pamiętam pewien dzień, byłem jeszcze w szkole średniej. Zaprzyjaźniłem się z pewnym chłopakiem, którego wszystkie myśli pochłaniała tylko kolejna impreza, na którą zamierzał się wybrać. Zakumplowaliśmy się i kilka razy udało mi się podzielić się z nim dobrą nowiną o Chrystusie. Tym tematem nie był bardzo zainteresowany, ale z grzeczności wysłuchał mnie. Pewnego dnia piłem sobie dużą Colę, a on zakradł się od tyłu i uderzył mnie w ramię tak, że upuściłem butelkę, która zaraz rozpadła się na setki kawałków. Co zrobiłem? Zacząłem przeklinać, tak po prostu. To jakby samo wypłynęło z moich ust. Mój rozrywkowy kolega uśmiechnął się półgębkiem, popatrzył na mnie i powiedział „Nie wiedziałem, że tacy grzeczni chrześcijańscy chłopcy jak ty, znają takie słowa.” Chciałem się schować do jakiejś mysiej dziury. Całe miesiące prób, opowiadania o Chrystusie zostały zaprzepaszczone przez jedno słowo. Biblia mówi „Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo I przekleństwo.” Nie powinno tak być. Jak więc możemy powściągać nasz język, będąc naśladowcami Chrystusa?

Zła wiadomość: nigdy do końca nie zapanujemy nad swoim językiem, bo jesteśmy grzeszni. Będziemy mówić rzeczy okrutne, niegrzeczne, szorstkie. Nigdy nie osiągniemy perfekcji w tej sferze.

Dobra wiadomość: jeśli chcemy opanować nasz język, musimy zrozumieć, ze wszystko zaczyna się od postawy naszego serca. Słowa wypływające z naszych ust po prostu odzwierciedlają stan naszego serca. Dobre serce – dobre słowa. Złe serce – złe słowa.

Czy to przekleństwo, oszczerstwo, plotki, czy to okrutne rzeczy mówione w gniewie, słowa oceny wypowiadane o innych… cokolwiek to nie jest. Ze złego serca pochodzą złe rzeczy, które wypowiadamy. Jezus Chrystus specjalizuje się w odmienianiu ludzkich serc, naszych serc. Czy Bóg próbuje ci dzisiaj coś uświadomić? Oddajmy Mu władzę nad słowami, które wychodzą z naszych ust.

Druk