JESTEŚ MOIM DZIECKIEM

12.08.2025

„Wiemy bowiem, że zakon jest duchowy, ja zaś jestem cielesny, zaprzedany grzechowi. Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię. A jeśli to czynię, czego nie chcę, zgadzam się z tym, że zakon jest dobry”. – List św. Pawła do Rzymian 7:14-16

 

Podczas drugiego roku studiów przechodziłem bardzo trudny czas.

Nie wiem, dlaczego akurat wtedy mnie to spotkało, ale ogarnął mnie silny lęk – przede wszystkim lęk przed przyszłością. Czułem się zagubiony, niepewny, nie wiedziałem, co mam robić w życiu. Z pewnego siebie młodego człowieka stałem się osobą, która straciła wiarę w siebie i bała się o to, co nadejdzie. Obawiałem się nawet, że w takim stanie mogę popełnić grzech, którego Bóg nie przebaczy, choć nie do końca wiedziałem, co by to miało być.

Pewnego dnia trafiłem jednak na fragment z Listu św. Pawła do Rzymian 7:14. Słowo Boże dosłownie „wyskoczyło” z zapisanej strony. Było niezwykle budujące zobaczyć, że nawet apostoł Paweł – tak wielki człowiek wiary – opisywał swoje zmagania z grzechem w dojrzałym już życiu. Po latach wzrastania w Chrystusie przyznaje: „Wiem, co powinienem robić. Wiem, czego pragnę, ale upadam. Zmagam się z tym.”

Czytałem te wersety wciąż na nowo. Przyniosły mi siłę i pociechę, ucząc, że im bliżej jesteśmy Boga, tym bardziej dostrzegamy swoją grzeszność. Zrozumiałem, że oddalając się od Niego, tracimy tę świadomość. Wtedy przyszła mi myśl: „Nie oddalam się od Boga – ja wzrastam i zbliżam się do Niego!” To odkrycie przyniosło mi ogromną ulgę.

Właśnie w tamtym czasie, zmagając się z lękiem – szczególnie przed popełnieniem niewybaczalnego grzechu – Bóg przemówił do mnie w bardzo osobisty sposób:

„Cokolwiek robisz, cokolwiek zrobiłeś, cokolwiek zrobisz w przyszłości – nie potępiam cię. Kocham cię. Jesteś moim dzieckiem.”

Kiedy naprawdę zrozumiemy Jego łaskę – to, że na krzyżu zapewnił nam brak potępienia – odkrywamy, że On daje nam pragnienie życia, które Jemu się podoba. Uwalnia nas to od strachu przed porażką i przed zrobieniem czegoś strasznego. Uwalnia do życia w radości i wdzięczności za to, co uczynił. Uwalnia od lęku, który jest brakiem zaufania, i pozwala rozkoszować się Jego miłością, wolni od piętna grzechu.