POGLĄDY TEOLOGICZNE

12.07.2025

„Ty zaś czemu osądzasz swojego brata? Albo i ty, czemu pogardzasz swoim bratem? Wszak wszyscy staniemy przed sądem Bożym…Tak więc każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu.” – Rz 14:10-12

Lata temu w Wielkiej Brytanii żyli dwaj kluczowi duchowi przywódcy: George Whitfield i John Wesley.

John Wesley był założycielem Kościoła Metodystycznego i głosił teologię arminiańską – skupiał się na wolnej woli człowieka i jego decyzji o przyjęciu zbawienia. George Whitfield był wiernym kalwinistą, podkreślającym Bożą suwerenność i Jego wybór w sprawie zbawienia.

Choć obaj kochali Jezusa, ich poglądy prowadziły do podziałów wśród wierzących w Wielkiej Brytanii. Ludzie zaczęli popierać jednego lub drugiego w zgodzie ze swoimi przekonaniami.

Pewnego razu ktoś zapytał Wesleya:
„Czy zobaczysz George’a Whitfielda w niebie?”
Wesley bez wahania odpowiedział:
„Nie!”
Po chwili dodał:
„Whitfield będzie tak blisko Boga, że tacy jak ja nie będą mogli się do niego przedostać.”

To niesamowity przykład pokory i ducha jedności. Możemy się różnić w teologii, ale jeśli mamy dzielić się z innymi Chrystusem – to właśnie w takim duchu. Nie z wyższością, ale z miłością.

Bo Jezus powiedział:
„Drodzy przyjaciele, kochajcie się wzajemnie!”