Myśl dnia

Przeto i my, mając około siebie tak wielki obłok świadków, złożywszy z siebie wszelki ciężar i grzech, który nas usidla, biegnijmy wytrwale w wyścigu, który jest przed nami, patrząc na Jezusa, sprawcę i dokończyciela wiary, który zamiast doznać należytej mu radości, wycierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, i usiadł po prawicy tronu Bożego. Przeto pomyślcie o tym, który od grzeszników zniósł tak wielkie sprzeciwy wobec siebie, abyście nie upadli na duchu utrudzeni.  Heb 12:1-3

BIEGNIJMY WYTRWALE W WYŚCIGU

Czy kiedyś odniosłeś wrażenie, że bycie chrześcijaninem jest jak uprawianie ćwiczeń albo przygotowywanie się do sportowego wydarzenia?

Czy “codzienne chodzenie” w wierze Chrześcijańskiej może być podobne do uczestnictwa w długodystansowym biegu? Wydaje się, że tak właśnie jest. Ilustracja użyta przez Pawła o biegu w wyścigu jest także powtórzona w innych miejscach Pisma Świętego. Prawdziwe, autentyczne chrześcijaństwo powinny reprezentować osoby przekonane, których wiara ciągle wzrasta. Są jak biegacze, którzy trenują, są wytrwali, konkurują i są gotowi dobiec do mety. Ale w naszym przypadku wyścig nie jest współzawodnictwem czy przedstawieniem. Jest to raczej nasza wiara i obfitość aktywnego życia.

Aby tak jednak było musimy uczyć się o Naszym Panu i o wierze. Spędzajmy czas na studiowaniu Jego słowa a także na modlitwie. Dzięki temu uczymy się zaufania i posłuszeństwa. Kiedy pojawiają się na naszej drodze przeszkody możemy w porozumieniu z Bogiem Ojcem skonfrontować swoje życie tak by zwycięsko dobiec do mety któregoś dnia.

Druk