„Nasza pewność, z którą zbliżamy się do Niego, łączy się z tym, że kiedykolwiek prosimy o coś zgodnie z Jego wolą, słyszy nas”. 1 Jana 5:14
Rzeczywiście wydaje się, że w ostatniej dekadzie istniało wiele powodów – niektóre ważne, a niektóre nieważne – aby zakwestionować prawie wszystkich i wszystko. W rezultacie nasze zaufanie zostało zachwiane. Więc co robisz, kiedy to się dzieje?
A co gdybyś potraktował tę utratę pewności siebie jako okazję duchową? Psalmista został zapytany o zaufanie w Psalmie 11: „Tak, oni burzą podstawy! A sprawiedliwy — co uczynił?” (Ps. 11:3).
Zamiast trząść się ze strachu, psalmista posłużył się pytaniem jako okazją do zmiany kierunku. Oto jak odpowiedział:
„PAN jest w swoim świętym przybytku,
Ten, który swój tron ma w niebie.
Jego oczu nie dotknęła ślepota,
Swoim wzrokiem przenika synów ludzkich.”
(Ps. 11:4)
Oto zaskakujące aspekty do rozważenia:
- Gotowość do przeprosin. – Z pewnością duża część naszej niezdolności do tego wynika z tego, że ukryte w tych przeprosinach jest cios w naszą samoocenę. Jeśli nasza pewność siebie jest w nas samych, to przyznanie się do tego jest zbyt groźną przeszkodą do przeskoczenia. Jeśli jednak nasze zaufanie jest pokładane w Bogu, możemy swobodnie przyznać się do naszych błędów.
- Chęć proszenia o pomoc. – W podobny sposób trudno nam prosić o pomoc innych, ponieważ proszenie o pomoc jest upokarzające. Zdolność do regularnego i nieświadomego proszenia o pomoc jest widocznym dowodem na to, że nasze zaufanie pokładane jest w czymś większym niż my sami.
- Zdolność do słuchania innych. – Jak na ironię, potrzeba osoby o wielkiej pewności siebie , aby słuchać kogoś innego. To dlatego, że kiedy ktoś dzieli się z tobą czymś, co jest sprzeczne, destrukcyjne lub niepokojące, naturalną tendencją jest poczucie zagrożenia. I bronimy się słowami. Ale osoba, która pokłada ufność w Panu, nie jest już skrępowana strachem. Dzięki temu możemy spokojnie i cicho słuchać.
A jak to wygląda u ciebie? Ufasz Panu?


